Sylwia Danilewska

O tym, czy moje dzieci są “niegrzeczne” i rozkład jazdy na październik!

Czasami dzielę się na Facebooku czy Instagramie pewnymi urywkami z życia prywatnego, pokazuję moje dzieci, taki jest mój wybór, chociaż jako psycholog mam pewne dylematy z tym związane. Kiedy zaczynałam swoją pracę jako psycholog, pewien tata mojego pacjenta zapytał mnie, czy mam dzieci i zwrócił mi uwagę, że skoro nie mam własnych dzieci, to raczej mało wiem o życiu. Pewnie w pewnym stopniu miał rację, w tamtym momencie mocno się jednak zbuntowałam przeciw temu stwierdzeniu. “Nie muszę mieć autyzmu, żeby pracować z osobami z autyzmem, nie muszę mieć dzieci, żeby pracować z dziećmi” – myślałam. Jako psycholog byłam przygotowana teoretycznie, kończyłam kolejne szkolenia, pracowałam warsztatowo, czytałam branżowe książki i uczestniczyłam w konferencjach. Dopiero jednak moje własne macierzyństwo dodało do mojej pracy niezbędnego elementu: EMPATII. Mam aktualnie dużo więcej empatii wobec moich małych pacjentów, ich rodziców i wobec siebie samej. Wydawałoby się więc, że mam już i teorię i praktykę w jednym palcu. Czasami pytacie mnie przy różnych okazjach, czy z racji tego, że jestem psychologiem, moje dzieci są…”grzeczniejsze”.

Grzeczny, czyli jaki?

Mam problem ze słowem “grzeczny”. Kiedyś już o tym pisałam, jak denerwuje mnie używanie go wobec dzieci. Mam jednak świadomość, że długa droga przed nami, zanim przestaniemy oczekiwać od dzieci tej stereotypowej grzeczności. No właśnie, grzeczny czyli jaki? Posłuszny, niewychylający się? Spełniający polecenia innych? Dostosowujący się do otoczenia? Znający zasady społeczne? Wolę mówić dzieciom o tym, jakiego konkretnie zachowania od nich oczekuję, a nie po prostu “bądź grzeczny”. A i tak muszę przy tym brać pod uwagę to, czy na tym etapie rozwojowym mojego dziecka mam prawo tego oczekiwać. Inni czasem oczekują i pewnie są w stanie powiedzieć o moich dzieciach, np. znudzonych
w kolejce sklepowej, że są “niegrzeczne”. Ja jednak wolę o nich mówić, że w danym momencie potrzebują pomocy w regulacji emocji, że mają za mało lub za dużo stymulacji, że się boją, przeżywają złość, czy nie czują bezpiecznie. Wolę widzieć, co stoi za ich zachowaniem (jakie potrzeby) niż koncentrować się na nim samym.

Jesień obfituje w warsztaty

Cieszę się, że jesienią spotykamy się w wielu miejscach. Za nami pierwsze warsztaty o złości w Przystani. Frekwencja dopisała i aż 15 mam próbowało wraz ze mną przepracować temat dziecięcej i dorosłej złości. Dawno tak dobrze nie pracowało mi się z grupą! Cieszę się, że ten temat jest dla Was taki ważny. Że chcecie przyglądać się emocjom w sobie i wspierać Wasze dzieci, gdy przeżywają frustrację z jakiegoś powodu. Wiem, że wiele z Was pytało o kolejny termin, więc z radością zapraszam Was 24.10.2019 o godzinie 11.30 na kolejną edycję warsztatu “Co z tą złością”!

9 i 24 października o godz.10.00 zapraszam na Zajęcia rozwojowe dla dzieci 1,5-3 lata. Będziemy na nich śpiewać, bawić się, dotykać, poznawać, w bezpiecznej, spokojnej i nieśpiesznej atmosferze cieszyć się obecnością innych.

Jesteśmy już także po pierwszym spotkaniu Grupy wsparcia dla mam 2-3 latków. Czuję dużą wdzięczność za tę grupę, jej otwartość, dzielenie się i dawanie sobie wsparcia. Po spotkaniu można było wrócić z uczuciem “nie tylko u mnie tak jest”, “ktoś już tam był”, “to mija”. Jeśli macie ochotę dołączyć na kolejnym spotkaniu – zapraszam 25.10 o godzinie 18.00.

W tym miesiącu spotkamy się jeszcze na warsztacie o Granicach (16.10, godz. 18.00) – szczegóły wkrótce. Na wszystkie wydarzenia możecie zapisać się bezpośrednio u Ani Sawoń z Przystani – pisząc do niej maila (doulania@gmail.com), SMS (534934932) lub wiadomość na Facebooku.

Przed nami też kolejna edycja moich warsztatów “Jak wspierać małe dziecko w emocjach”. Są jeszcze miejsca, więc jeśli nie macie jeszcze planów na 26.10 (godz. 11-15) to zapraszam do Meetingowni. Będzie dużo wiedzy, dużo przykładów, dużo wsparcia. W kameralnej grupie, miłym miejscu i przy kawie lub herbacie 🙂 Zapisy u mnie!