Sylwia Danilewska

Jak przygotować dziecko na pierwszą wizytę u stomatologa?

Wraz z pierwszymi ząbkami naszego dziecka zadajemy sobie to pytanie. Jak to zrobić, by nasze dziecko chętnie usiadło na fotelu dentystycznym i poddało się różnym zabiegom. O konsultację przy tym temacie poprosiłam Annę Nerkowską – lekarza dentystę, specjalistę stomatologii dziecięcej, prywatnie mamę 5 dzieci, dzięki której przeczytacie tu wiele wspierających rodziców treści.

Co możemy zrobić już w domu?

Po pierwsze oswajać z tematem. Oswajanie zaczyna się we wczesnym etapie rozwoju dziecka, w zasadzie w momencie kiedy pojawiają się pierwsze zęby, a my myjemy je naszym pociechom. Codzienna higiena, zarówno nasza (a dziecko, jak wiadomo najwięcej uczy się poprzez obserwowanie i naśladowanie), jak i dziecka skłania do pierwszych rozmów, po co tak naprawdę to robimy. Przy okazji tłumaczmy dziecku, czym zajmuje się dentysta i dlaczego należy regularnie go odwiedzać.

Rozmawiając z dzieckiem oczywiście dostosowujemy język do jego wieku i poziomu rozwoju. Pomocne tu są różne książeczki edukacyjne i bajki, czy też filmiki na YouTube pokazujące np. pierwszą wizytę adaptacyjną dziecka w gabinecie. Ważne, żeby je wcześniej samemu obejrzeć i wybrać odpowiedni.

Możemy też bawić się z dzieckiem w zaglądanie sobie wzajemnie do buzi (możemy użyć zabawkowego lusterka). Pomocna jest też uwielbiana przez wiele dzieci zabawa w odgrywanie scenek lekarz-pacjent. Na rynku są również dostępne zestawy kreatywne do zabawy w “dentystę”. 

Sami chodźmy na regularne wizyty do dentysty, mówmy o tym w sposób naturalny. Pamiętajmy, że przykład idzie “z góry”. Nie straszymy dentystą! Zwrot “Jak będziesz jeść tyle słodyczy, to trzeba będzie iść do dentysty” bezwzględnie powinien zniknąć z naszego języka!

Pierwsza wizyta adaptacyjna

Zanim umówimy dziecko na pierwszą wizytę adaptacyjną najważniejszą kwestią jest wybór odpowiedniego lekarza stomatologa. Odpowiedniego, czyli jakiego?

Takiego, do którego mamy zaufanie.To jest naprawdę istotne. Dziecko bardzo wyczuwa emocje rodziców. Kiedy rodzic czuje się bezpiecznie powierzając swoje dziecko w ręce zaufanego, być może sprawdzonego wcześniej dentysty, dziecko też czuje się bezpieczniej. Dobrze jest wybrać takiego stomatologa, który zajmuje się leczeniem dzieci, a przede wszystkim lubi to robić 🙂 

Pierwsza wizyta dziecka u dentysty powinna się odbyć w okolicach pierwszego roku życia, natomiast takie spotkanie zazwyczaj ma wymiar edukacyjny dla rodzica, na której zostanie poruszony temat prawidłowej higieny jamy ustnej oraz prawidłowych nawyków żywieniowych.

Natomiast wizyta adaptacyjna w okolicach 2 roku życia ma służyć zapoznaniu dziecka z nowym miejscem i ze stomatologiem. Powinna być formą zabawy, bez wykonywania żadnych zabiegów leczniczych. Dziecko w trakcie takiej wizyty oswajane jest z fotelem i sprzętem stomatologicznym. Zdarza się, że dla tak małego dziecka to i tak jest za dużo. Jeśli dziecko czuje obawy przed nową osobą i miejscem, potrzebna jest większa ilość takich wizyt.

Uwaga! Kiedy dziecko zgłasza dolegliwości bólowe zęba – na wizytę adaptacyjną jest już za późno! Taka pierwsza wizyta dziecka, na której musi być przeprowadzone leczenie może wywołać u dziecka długofalowe skutki w postaci dentofobii. Pamiętajmy więc, aby taka wizyta odbyła się odpowiednio wcześnie. 

Tutaj kilka zwrotów pomocnych przed wizytą:

“Pani doktor obejrzy/policzy twoje zęby”

“Chodź, zobaczymy jaki kolor fotela ma pani doktor w gabinecie”

“Pani doktor może podmucha twoje zęby małą suszarką”.

Czego lepiej nie mówić?

“To nie będzie bolało” – wizyta u dentysty powinna kojarzyć się neutralnie, nie sygnalizujmy dziecku, że coś może boleć czy też nie – to wzbudza negatywne skojarzenia.

“Nie bój się” – dziecko ma prawo odczuwać lęk przed nieznanym, jest to naturalna emocja, jeśli jej zaprzeczymy – ona nie zniknie, wytworzy się jednak w dziecku przekonanie, że to co ono czuje jest nieistotne.

Powiedzmy lepiej:

“Widzę, że się boisz. Rozumiem. Pamiętaj, idę tam z tobą i będę obok ciebie”., albo “Może weźmiemy Twoją ulubioną maskotkę, będzie ci raźniej. A może pani doktor też obejrzy ząbki twojemu misiowi”. “Też się czasem boję, jak idę gdzieś pierwszy raz”. 

Pamiętajmy też, że te przygotowania nie mogą mieć jakiegoś obsesyjnego charakteru, tzn. wystarczy, jeśli dziecko wie o wizycie kilka dni przed. Potem przypomnimy o tym np. wieczór przed wizytą, zaopiekujemy emocje, które w związku z tym się pojawią. Nie musimy całe dnie bawić się w dentystę, bo dziecko będzie nieprzygotowane. To ma być naturalne, nie okłamujemy jednak dziecka, że idziemy gdzieś indziej. 

Kiedy jesteśmy już u stomatologa…

Pozwólmy nawiązać relację lekarzowi z dzieckiem. Nie ingerujmy w każde jego słowo. Niech wytworzy się między nimi pewna więź. Jeśli jest potrzeba leczenia zęba również nie mówmy “to nie będzie bolało”. Jako stomatolog naprawdę tego nie lubię. Rodzic nie ma takich kompetencji, żeby to ocenić. Moją zasadą jest mówienie dzieciom prawdy. Przykład:Jeśli znieczulam, tłumaczę dziecku po co i mówię zawsze, że na początku poczuje ukłucie i może być to nieprzyjemne, ale tylko przez chwilę. Jeśli rodzic zapewnia, że nie będzie bolało to lekarz dentysta jest na przegranej pozycji i dziecko traci do niego zaufanie.

To są tylko ogólne wskazówki, które mogą pomóc, ale pamiętajmy, że każde dziecko wymaga indywidualnego podejścia. Najważniejsza w tym wszystkim wydaje się być współpraca rodzica ze stomatologiem, a także to zaufanie o którym wcześniej wspomniałam. Zdarza się, że pomimo naszego starania i wysiłku ze strony stomatologa dziecko nie współpracuje, reaguje płaczem, krzykiem, wyrywa się i bije. Nie obwiniajmy ani lekarza, ani dziecka, ani siebie. Tak się zdarza, czasami dziecko potrzebuje więcej czasu, czasami trzeba odpuścić i spróbować za jakiś czas (o ile stan zębów nie jest poważny). Wielokrotnie zdarzyło mi się przyjmować “zbuntowanych” 3 latków, które w wieku 6-7 lat pozwalały bez najmniejszego problemu na przeprowadzenie skomplikowanych zabiegów. 

Przypominam Wam też o nadchodzącym webinarze o rozwoju dziecka w pierwszym roku życia!